Posty

Wyświetlanie postów z lutego 8, 2026

Małe cuda codzienności

Obraz
Był rok 2020. Miałam wtedy włosy do ramion, ciemne i gęste, które miękko opadały na ramiona i plecy. W domu panowała spokojna codzienność. Towarzyszyli mi moi wierni przyjaciele: pies Rudy, zawsze czujny i oddany, oraz Kajtek, kot pełen figlarności, który potrafił rozświetlić najbardziej zwyczajny dzień swoją obecnością. To wtedy wpadłam na pomysł stworzenia czegoś wyjątkowego. Wzięłam wierzbowy kapelusz i klej na gorąco, a następnie przyklejałam do niego kwiaty hortensji. Każdy płatek przyklejał się z lekkim oporem, a ja czułam, że zostawiam w tym trochę siebie – spokój, radość i czułość. Praca nad kapeluszem szła powoli, ale sprawiała mi radość. Kiedy był gotowy, patrzyłam na niego z zachwytem. Mały przedmiot, a dawał tyle radości. Zrobiłam też kosz – najpierw z drutu, który nadawał mu kształt, a potem opleciony winobluszczem. Praca wymagała cierpliwości, ale kiedy spojrzałam na gotowy kosz, poczułam dumę. Kosz przetrwał do dziś i wygląda dokładnie...