Wielkanocne piękno prostoty — dekoracje, które wracają co roku

29 marca 2016 roku, Niedziela Palmowa.

W moim domu i ogrodzie, jak co roku, pojawiły się starannie dobrane dekoracje. Wszystkie są naturalne — takie właśnie lubię najbardziej. Jest w nich coś autentycznego, spokojnego, coś, co sprawia, że przestrzeń nabiera prostoty i harmonii.

Wśród nich szczególne miejsce zajmują jajka wykonane z gałązek wierzby i derenia. Powstały kilka lat temu, a mimo upływu czasu wciąż zachwycają swoją formą. 

Patrzę na nie i mam wrażenie, że nic nie straciły ze swojego uroku — wręcz przeciwnie, jakby z każdym rokiem wyglądały jeszcze piękniej.

Najbardziej przyciąga uwagę to jedno, duże jajko, splecione z tych samych gałązek. W tym roku ustawiłam je na tle ceglanego muru. Surowa faktura cegły i delikatność naturalnych materiałów tworzą razem wyjątkowe zestawienie — proste, a zarazem bardzo wyraziste.


Lubię takie rzeczy. Raz wykonane, służą mi przez lata, wracają co sezon i za każdym razem cieszą tak samo. I może właśnie dlatego wracam do nich co roku — bo przypominają mi, że to, co proste i naturalne, ma w sobie największą wartość.

Dziękuję, że jesteście i zaglądacie tutaj, dzieląc ze mną te małe, codzienne inspiracje.

PS. Mam nadzieję, że w Wielkanoc będzie cieplej.

Pozdrawiam serdecznie, Iwona💚

Komentarze

  1. Też najbardziej podobają mi się naturalne ozdoby. Najlepiej własnoręcznie stworzone. Twoje gałązkowe są przepiękne, niepowtarzalne <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Choinka mimo wszystko

2025: rok próby, miłości i siły

🌾 Makówka z wierzby płaczącej — lekka jak koronka