Serca utkane z natury


Walentynkowe serduszka od lat są jednym z najbliższych memu sercu motywów moich prac. Tworzę je z najróżniejszych materiałów, w rozmaitych kolorach, fakturach i odsłonach – zawsze jednak z tego, co ofiaruje natura: z darów łąk, ogrodu i leśnych spacerów.



Każde z nich jest jak ciche wyznanie – odbicie mojej duszy, a przede wszystkim serca, które raduje się na widok tego, co z tych prostych, naturalnych skarbów potrafi powstać. Bo choć są to tylko rośliny, kwiaty, trawy czy szyszki, w moich dłoniach nabierają innego znaczenia. Stają się symbolem ciepła, wdzięczności i miłości do świata, który mnie otacza.

Te naturalne serca mają w sobie niezwykłą moc. Poprawiają nastrój nie tylko mnie, ale i moim bliskim – rodzinie, przyjaciołom, każdemu, kto na nie spojrzy. Wnoszą do domu i ogrodu niepowtarzalny klimat – odrobinę magii, romantyzmu i spokoju. Sprawiają, że przestrzeń staje się bardziej przytulna, jakby otulona czułością.

Każde serduszko zaczyna swoją historię od prostego stelaża z gałązek, pędów lub drutu. Później przychodzi czas na najpiękniejszą część – ozdabianie pachnącymi kwiatami zebranymi na łące czy w ogrodzie. Możliwości są niemal nieskończone. Szczególnie bliskie są mi serca utkane z żółtego wrotycza i żmijowca pospolitego, które promiennie zdobią ogród. Z kolei te przybrane wrzosem lub fioletową lawendą najpiękniej odnajdują się w domowym zaciszu, roztaczając subtelny, romantyczny aromat.

Nie ma dwóch takich samych serc – każde jest inne, tak jak inne są chwile, w których powstają. Łączy je jednak jedno: tworzę je z prawdziwej pasji i miłości do natury. Dlatego tak bardzo lubię obdarowywać nimi bliskich. W takich momentach mam wrażenie, że przekazuję im coś więcej niż ozdobę – maleńką cząstkę siebie.

Sercami staram się też ozdabiać każdy zakątek ogrodu. Nawet moje ulubione ogrodowe postacie otrzymały kiedyś w prezencie – by w romantycznym nastroju mogły „rozmyślać” o minionych latach, o tym, jak zmieniał się nasz ogród i ile prawdziwego serca trzeba w niego włożyć, by mógł zachwycać swoim pięknem.

Kochani, wszystkim moim Sympatykom życzę wspaniałych, pełnych ciepła i miłości Walentynek.

PS. Wybaczcie, że ostatnio nie odpisuję tak szybko. Na swoją obronę mam tylko to, że cały tydzień bardzo źle się czuję i potrzebuję chwili, by wrócić do pełni sił.


Pozdrawiam serdecznie,
Iwona🩷



Komentarze

  1. Wracaj do sił i dużo zdrowia życzę . Zaczynałam się już niepokoić tą ciszą na Twoim blogu, ale jesteś i to najważniejsze. No i znowu muszę napisać, że przeczytałam duszkiem i obejrzałam z niesamowitą przyjemnością kolejne Twoje arcydzieła. Wszystkie serducha / każde w swoim rodzaju/ są przepiękne . W ogóle ten post tchnie ciepłem, spokojem i miłością ...na mnie podziałał kojąco . Dziękuję. :) Niech ten dzień przyniesie Ci tyle radości, ile sama rozdajesz światu każdego dnia. 💚💚 💚

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna kolekcja.Dołączam do życzeń Yolanthe- dużo miłości, radości, spokoju, ZDROWIA!💕

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Choinka mimo wszystko

2025: rok próby, miłości i siły

🌾 Makówka z wierzby płaczącej — lekka jak koronka