Drugie życie ogrodowych makówek
Od kilku lat w moim ogrodzie królują makówki z wierzby płaczącej. To jedna z tych dekoracji, które szczególnie lubię – proste, naturalne i pięknie wpisujące się w ogrodową przestrzeń. Wierzba ma jednak swoją naturę i pod wpływem pogody z czasem zaczyna się kruszyć. Zazwyczaj taka ozdoba wytrzymuje około czterech lat, zwłaszcza jeśli na zimę uda się ją schować do pomieszczenia.
Ale nawet kiedy witki się zestarzeją, wcale nie trzeba wszystkiego wyrzucać. Wystarczy zachować druciany stelaż i ponownie opleść go świeżymi gałązkami. Tak właśnie zrobiłam tej jesieni z moimi starymi makówkami.
Dziś rano ustawiłam je w pracowni, żeby pokazać Wam je jeszcze raz. Już niedługo wrócą na swoje miejsce w ogrodzie. Myślę, że kwiecień będzie idealnym momentem – gdy tylko pojawi się trochę zieleni i ogród zacznie powoli budzić się do życia.
Bardzo lubię takie naturalne dekoracje. A Wy? Lubicie takie ogrodowe ozdoby?
Ostatnio chodzi mi też po głowie pewien pomysł – żeby kolejnym razem opleść stelaż winobluszczem. Myślę, że taka dekoracja mogłaby cieszyć oczy jeszcze dłużej… i chyba właśnie tak zrobię.
Ps. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem, za Wasze wsparcie i trzymanie kciuków. Nawet nie wiecie, jak dużo to dla mnie znaczy. Dzięki Wam kolejny wlew chemii zniosłam dużo lżej. Wasza życzliwość i dobre słowa naprawdę dodają siły. Jeszcze raz – z całego serca dziękuję. 💚
Oczywiście, że uwielbiam takie dekoracje! Sama niestety nie potrafię upleść takich pięknych rzeczy, nawet przy wiankach kiedyś poległam, a co dopiero mówić o takich skomplikowanych rzeźbach, jakie Ty tworzysz :). Ale tak mnie zainspirowałaś, że w tym roku spróbuję coś powyplatać z moich ogrodowych "śmieci" - wierzbę płaczącą co roku mocno przycinam, a ona rośnie jak szalona, więc w końcu będzie jakiś pożytek z tych przyrostów (mam nadzieję). Ściskam Cię mocno, Iwonko!
OdpowiedzUsuńPięknie napisane! Super, że czujesz się zainspirowana – nawet z „ogrodowych śmieci” może powstać prawdziwa magia! Trzymam kciuki za Twoje wiankowe eksperymenty i przesyłam moc uścisków! 🤗
UsuńWspaniałe makówki!
OdpowiedzUsuńNawet nie wiedziałem, że coś takiego istnieje;-) I dzięki tobie się dowiedziałem;-)
Serdeczne pozdrowienia z podnóża szwajcarskich Alp.
Cieszę się, że mogłam czymś zaskoczyć! 😊 Makówki naprawdę potrafią oczarować. Pozdrawiam serdecznie również.
UsuńMakówki są przepiękne! Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że są zupełnie prawdziwe. Już widzę oczami wyobraźni milicjanta (takiego jeszcze z czasów MO), który zatrzymuje się przed ogrodem, przygląda się uważnie i pyta poważnym tonem: „A pozwolenie na uprawę jest?” 😁
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie ogrodowe ozdoby — mają w sobie dużo uroku i pokazują pomysłowość ich twórcy. Muszę jednak przyznać, że raczej nie zdecydowałbym się na nie we własnym ogrodzie. Tego rodzaju dekoracje wymagają sporo pracy i systematycznej pielęgnacji, a ja staram się utrzymywać ogród możliwie jak najprościej, ale za to schludnie i estetycznie.
Wiem też, że przechodzisz teraz przez bardzo niełatwy czas. Trudno mi sobie nawet wyobrazić, jak bardzo wpływa to na Twoje codzienne życie. Trzymaj się dzielnie — trzymam za Ciebie kciuki.
Pozdrawiam serdecznie i życzę mimo wszystko spokojnej i przyjemnej niedzieli.
Dziękuję za miłe słowa i za wyobraźnię pełną milicjantów z czasów MO – Twój komentarz wywołał uśmiech! 😄 Masz całkowitą rację, makówki wymagają sporo pracy, ale ich urok naprawdę wynagradza wysiłek.
UsuńDoceniam też Twoje wsparcie w tym trudnym czasie – naprawdę wiele to dla mnie znaczy. Serdeczne pozdrowienia i życzenia spokojnej niedzieli!
Ozdoby ogrodowe to dodatkowa atrakcja, zwłaszcza gdy ogród spory, to jak skarby w gęstwinie roślin. Jestem ciekawa tych stelaży oplecionych winobluszczem!
OdpowiedzUsuńMasz rację 😊
UsuńOzdoby w ogrodzie to prawdziwe skarby 🌿 Stelaże oplecione winobluszczem będą wyglądać naprawdę pięknie.
Przepiękne są te makówki jako dekoracja ogrodowa! Dobrze, że wytrzymują kilka lat, a potem zawsze można nadać stelazom nowe życie. To jest w tym najpiękniejsze.
OdpowiedzUsuńŻyczę dużo siły byś mogła tworzyć takie cudeńka!
Masz rację, to w tym właśnie najpiękniejsze – dekoracje mogą żyć latami, a potem można je odświeżyć i nadać im nowe życie 🌿 Dziękuję za piękne życzenia, dodają mi siły do dalszego tworzenia!
UsuńBardzo podobają mi sie Twoje ogrodowe makówki. Twoja pomysłowosć Iwonko nie zna granic!
OdpowiedzUsuńCieszę się, że jakos zniosłaś tym razem wlew chemii. Obyś czuła sie coraz lepiej.Tolę Cię serdecznie!:-)***
Bardzo dziękuję 🥰
UsuńCieszę się, że makówki się podobają 🌿 Twoje miłe słowa naprawdę dodają mi energii! Dziękuję też za troskę – czuję się już coraz lepiej. Ściskam serdecznie!
Makówki pięknie wkomponowałyby się w mój ciut dziki ogród. Fajne są. Nie mam wierzby do plecenia, ale podsunęłaś mi pomysł na makówki z czegoś innego. Czy nie pogniewasz siś, że potraktuje Twoje makówki jako inspirację?
OdpowiedzUsuńOczywiście, że nie 😊
UsuńBardzo się cieszę, że makówki mogą Cię zainspirować! 🌿 Twój dziki ogród na pewno świetnie je przyjmie – pomysłów jest mnóstwo, można je zrobić z różnych materiałów. Kreatywność nie zna granic!
Jedynie wyobraźnia podpowiada mi, jak pięknie w ogrodzie wyglądają takie dekoracje, bo w rzeczywistości nigdy takiego ogrodu nie widziałam. Podziwiam fantazję, wyobraźnię i… pracowitość!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 🥰
UsuńCieszę się, że ogród i dekoracje mogą inspirować 🌿 Każdy ogród ma swój urok, a fantazja i odrobina pracy potrafią zdziałać cuda. To naprawdę ogromna radość dzielić się tym, co się tworzy!
Piękne są takie ogrodowe dekoracje z naturalnych materiałów. Makówki, również te prawdziwe uwielbiam, świetnie wyglądają w jesiennych bukietach. 🌞🫶🫶
OdpowiedzUsuńDziękuję 🥰
UsuńMasz rację, dekoracje z naturalnych materiałów mają w sobie wyjątkowy urok 🌿 Makówki w jesiennych bukietach wyglądają przepięknie i wnoszą tyle ciepła!
Bardzo podobają mi się takie naturalne dekoracje. Makówki wkomponowane w roślinność ogrodu na pewno wyglądają zjawiskowo i dodają uroku.
OdpowiedzUsuńMyślę, że bardzo dobrym pomysłem jest użycie bluszczu, bo to wytrzymały materiał:)
Cieszę się, że lepiej zniosłaś kolejny wlew, bo to znaczy, że masz więcej sił, energii i na pewno lepszy nastrój:)
Czekamy na wiosnę i więcej zieleni.
Serdecznie pozdrawiam🤗🌷🍀
Bardzo dziękuję 🥰
UsuńCieszę się, że dekoracje z naturalnych materiałów się podobają 🌿 Bluszcz faktycznie świetnie się sprawdza i długo utrzymuje kształt. Dziękuję za troskę – czuję się coraz lepiej i wiosna w ogrodzie coraz bardziej dodaje mi energii 🌷🍀
Serdecznie pozdrawiam!
Niestety nie mam ogrodu ale gdybym miała pewnie też zaczęłabym kombinować z dekoracjami :) Miło widzieć Cię uśmiechniętą. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 😊
UsuńDekoracje w ogrodzie to naprawdę wspaniała zabawa 🌿 Cieszę się, że mój uśmiech dodaje trochę radości! Pozdrawiam serdecznie 🙂
Cuda na patyku :))
OdpowiedzUsuńDokładnie 😊
UsuńTrochę magii w ogrodzie zawsze się przydaje 🌿✨
Uwielbiam takie dekoracje. Nie przepadam za ogrodami, które tworzą architekci zieleni. Czysto, sterylnie, przewidywalnie.
OdpowiedzUsuńPodglądam Twoje prace z mocnym postanowieniem, że najwyższy czas spróbować. Do tej pory robiłam tylko wianki z winobluszczu i płotki z patyków.
Te makówki są obłędne!
Bardzo dziękuję 🥰
UsuńCieszę się, że moje dekoracje mogą inspirować 🌿 Dokładnie – w ogrodzie najpiękniejsze są te naturalne, nieprzewidywalne elementy. Na pewno Twoje makówki i wcześniejsze wianki z winobluszczu będą wyglądały fantastycznie – warto próbować i eksperymentować!
Witaj Iwonko 🩷
OdpowiedzUsuńŚliczne makówki. Ja co prawda nie mam ogrodu, ale z przyjemnością zaglądam do obcych zwłaszcza gdy są takie naturalne dekoracje. Plastik jest wszechobecny i nie bardzo można to zmienić, więc super że niektóre ogrody,w tym Twój oczywiście opiera się tego typu ozdobom i króluje w nic natura. Makówki są naprawdę świetne, jak żywe tylko znacznie większe 😉
Wszystkiego dobrego i dużo dużo zdrowia 🌸🌹🌻🩷
Bardzo dziękuję 🥰
UsuńCieszę się, że makówki i naturalne dekoracje się podobają 🌿 Dokładnie – w ogrodzie najpiękniejsze są elementy prosto z natury, które dodają uroku i życia. Dziękuję też za życzenia zdrowia – przesyłam Ci dużo pozytywnej energii!
Twój pomysł z makówkami jest naprawdę uroczy i pełen wdzięku!. Uwielbiam, jak potrafisz dać drugie życie starym ozdobom – to nie tylko ekologiczne, ale też dodaje ogrodowi charakteru i historii. Pomysł z opleceniem stelaża winobluszczem brzmi genialnie, na pewno będzie wyglądało magicznie, gdy liście powoli zaczną oplatać konstrukcję.
OdpowiedzUsuńI ogromnie podziwiam Cię za otwartość i szczerość w tym, co piszesz – widać, że ogrodowe rytuały i te małe projekty dają Ci nie tylko satysfakcję, ale też siłę w trudniejszych chwilach. Takie pasje naprawdę potrafią leczyć i dodawać energii.
Czekam, aż pokażesz efekty z winobluszczem – jestem pewna, że ogród zyska nowy, żywy urok
Bardzo dziękuję 🥰
UsuńCieszę się, że makówki i moje pomysły się podobają 🌿 Dokładnie – dawanie drugiego życia starym ozdobom to ogromna radość, a ogród zyskuje dzięki temu charakter i historię. Stelaże oplecione winobluszczem na pewno będą wyglądały magicznie,😁, ale to w następnym roku.
Takie naturalne ozdoby są najlepsze! I nie zawsze wszystko trzeba od nowa robić. Piękne makówki. Pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję 🥰
UsuńMasz rację – naturalne ozdoby mają w sobie wyjątkowy urok, a dawanie im drugiego życia to ogromna radość 🌿
Pozdrawiam ciepło!
hej, kochana Iwonko! jak miło Cię widzieć uśmiechniętą (i dumną z pięknej makówki :-D). Ja nie mam dekoracji w ogrodzie, bo jest to wiejski ogród użytkowy, a poza tym nie mam zmysłu artystycznego i nie umiem robić dekoracji :-( Cieszę się tylko, że jest w nim mało sztucznych materiałów, chociaż tyle... No i mam niestety oponenta w postaci Małżona, któren się strasznie buntuje na nieregularności, bo nie ma czasu na koszenie tych hektarów (dobrze, że jest duża łąka ziołowa, to choć tyle mu uskromniłam, hie hie...). Buziaki najmilsze :-*
OdpowiedzUsuńHej Kochana 😊
UsuńDziękuję za miłe słowa 🥰 Makówki naprawdę dają dużo radości! A Twój ogród też ma swój urok – naturalny, „użytkowy” i pełen ziół 🌿 Czasem właśnie te nieregularności tworzą największy klimat, nawet jeśli Małżon nie zawsze je docenia 😉
Buziaki najserdeczniejsze dla Ciebie! 😘
Gdzie ty to wszystko zbierasz ;D? Masz sporo ozdób ogrodowych.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! 💛🌸
Angelika
Hej Angeliko 😊
UsuńWiększość ozdób przechowuję w pomieszczeniach – tak, żeby przetrwały zimę i były gotowe na wiosnę 🌿 Trochę miejsca trzeba poświęcić, ale warto!
Pozdrawiam ciepło 💛
Ależ to śliczne! Chętnie zrobiłabym coś podobnego w wersji "mini", do wazonu :) Drucik jakiś pewnie się znajdzie, tylko z czego zrobić te makówki, żeby się nie sypały? Pozdrawiam cieplutko ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję. Mini wersja to świetny pomysł 😊
UsuńMakówki możesz zrobić np. z koralików, filcu albo małych kulek z masy — będą trwałe i się nie posypią. Pozdrawiam
Super, bardzo dziękuję za podpowiedź! ;)
UsuńJa też lubię takie ozdoby! Trzeba mieć dar do nich i umieć je robić 👍😃
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję. Myślę, że najważniejsza jest chęć i radość tworzenia — reszta przychodzi z czasem 😊
UsuńMakówki same w sobie są bardzo wdzięczne. Mam nawet kolczyki z małych, zasuszonych makówek. Tym bardziej zachwycają Twoje wielkie makówy. Wszystko, co wyplatasz, jest zachwycające!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za tak ciepłe słowa. Makówki faktycznie mają w sobie coś niezwykłego — w małej i dużej formie zachwycają na swój sposób. Cieszę się, że moje prace tak się podobają.
Usuń