Jeszcze przed deszczem...
Czerwiec to bez wątpienia magiczny czas, kiedy ogród pokazuje swoje najpiękniejsze, najbardziej bujne oblicze. Z każdym dniem, a wręcz z każdą godziną, na rabatach przybywa kolorów. Przestrzeń wokół domu zmienia się niemal na naszych oczach, jakby natura spieszyła się, by zaprezentować całą swoją paletę barw. W tym czerwcowym spektaklu pierwsze skrzypce grają dumne naparstnice, fioletowe kępy wczesnych odmian szałwii, pachnące róże, pierwsze dalie, polne maki oraz aromatyczna lawenda. To niesamowita, żywa mozaika odcieni i zapachów, która potrafi zawrócić w głowie. Moją szczególną uwagę przykuwa w tym roku również dereń — jego krzewy dosłownie rozświetlają ciemniejsze zakątki ogrodu nieskazitelną bielą swoich urokliwych podsadek. Prawdziwą niespodziankę przygotowało jednak otoczenie oczka wodnego. To tam zakwitł rabarbar dłoniasty, który w tym sezonie przeszedł samego siebie. Wyr...