Czerwony klucz do ogrodu


Siedzę w moim różowym, bujanym fotelu, który kołysze się tak delikatnie, że czuję się jak królowa balu na statku kosmicznym. Zamiast patrzeć na morze, podziwiam ogród, który z dnia na dzień staje się coraz bardziej imponujący — jakby kwiaty i rośliny w końcu postanowiły dorosnąć do swojej „szacownej” roli.
Dziś glicynia — roślina, którą zasadziłam, gdy miałam więcej entuzjazmu niż zdrowego rozsądku (czyli jakieś trzy lata temu, jeśli dobrze liczę) — w końcu postanowiła pokazać, co potrafi. Jej długie, fioletowe grona wyglądają tak, jakby ktoś rozsypał na pnączach garść magicznych, płonących gwiazd. „No dobrze, teraz to już można mówić o sukcesie!” — myślę, dumna ze swojego ogrodniczego geniuszu😁


W ogrodzie nie próżnują też inne rośliny. Żurawki, te małe liściaste uparciuchy, wypuszczają świeżutkie zielone listki, jakby zrzucały wiosenne piżamy i szykowały się do wyjścia na scenę. Niektóre z nich już przygotowują się do kwitnienia. Kwiaty zawsze wiedzą, jak się ubrać na elegancką imprezę — kto by nie chciał mieć takich gości w ogrodzie? Ja na pewno.

A tu, w samym środku tego ogrodowego cudu, stoi moja nowa rzeźba — kobieta z mandoliną, ulepiona z gałęzi wierzby płaczącej. Historia jej powstania jest prosta: w ubiegłym roku coś miało być „na chwilę”, ale ja — nie wiedzieć czemu — postanowiłam zrobić rzeźbę. Z gałęzi. Bo czemu nie?


Teraz moja muzykalna dama patrzy na mnie, jakby zastanawiała się, czy jej mandolina brzmi jak ptasie śpiewy, czy raczej jak moje popisowe „piosenki pod prysznicem”. W każdym razie jest dostojna — i na pewno wygląda lepiej niż ja podczas prób gry na gitarze.

W dłoni obracam przedmiot, który skończyłam majstrować rano — własnoręcznie wykonany klucz wiolinowy. Wygięłam go z grubego, czerwonego drutu florystycznego, który lśni w słońcu tak intensywnie, że aż kłuje w oczy. Wygląda jak jedno, śmiałe pociągnięcie pędzla żywą farbą na tle ogrodowej zieleni, albo mojej bluzki.

Jest w nim coś zuchwałego. Ta czerwień zdaje się krzyczeć: „Halo, tu dzieje się sztuka!”, nawet jeśli powstała w radosnym chaosie — między parzeniem trzeciej kawy a wyrywaniem chwastów.

Trzymam ten czerwony zawijas przed sobą i patrzę na moją wierzbową damę. Na tle jej szarych, matowych gałęzi drut wygląda jak lśniący nerw mojej wyobraźni — albo jak jedyna kolorowa nuta w piosence, którą ona uparcie milczy.


To mój osobisty, florystyczny talizman. Dowód na to, że nawet jeśli nie do końca wiem, co robię, to robię to z rozmachem — i w najlepszym możliwym kolorze. Czerwień drutu pięknie koresponduje z różem mojego fotela, czyniąc ze mnie i mojego klucza centrum dowodzenia tego całego botanicznego spektaklu.

I tak siedzę, kołysząc się lekko, i myślę o tym ogrodzie, który z dnia na dzień staje się coraz bardziej… sobą. Małym królestwem, w którym ja rządzę, a rośliny uprzejmie udają, że mnie słuchają.

Ale skoro są tak piękne, jestem gotowa im to wybaczyć.

Bo czy to miejsce jest ogrodem czarów, czy raczej azylem dla artystki, która nie do końca wie, co robi? Sama nie wiem. Wiem tylko, że trzymając w dłoni ten czerwony klucz, mam wrażenie, że właśnie otworzyłam najlepszy sezon w swoim życiu.

Nawet jeśli towarzyszy mi choroba, z którą codziennie się mierzę — cicha, uparta, czasem odbierająca siły — ten ogród przypomina mi, że wciąż potrafię tworzyć, zachwycać się i zaczynać od nowa. Może nie wszystko rośnie tak szybko, jak bym chciała. Może nie wszystko jest łatwe. Ale życie, tak jak ten ogród, wciąż znajduje sposób, żeby zakwitnąć.

A ja uczę się towarzyszyć mu w tym — najlepiej, jak potrafię.

Pozdrawiam i serdeczności ślę 🥰 🩷 

Komentarze

  1. Zachwyca mnie Twój ogród, Twoje dzieła, uśmiech i entuzjazm - proszę o więcej! Glicynia rzeczywiście jest śliczna, a panna z mandoliną wygląda jak radosna wróżka z bajki, która zaczarowała swym śpiewem wszystkie kwiaty w ogrodzie :D Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 😊
      Cieszę się, że ten ogrodowy klimat tak się udziela — rzeczywiście ma w sobie trochę bajkowej energii.
      Pozdrawiam serdecznie również 🥰

      Usuń
  2. Dama z mandoliną pasuje do klucza wiolinowego!
    Ogród robi się coraz bardziej czarodziejski, skoro jest muzyka i piękne kolory, to jest wszystko, czego duszy trzeba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję 🩷 Też mam wrażenie, że one się świetnie dopełniają 😊
      Cieszę się, że ten mój mały, „muzyczny” ogród tak się kojarzy — dokładnie o taki klimat mi chodzi 🌿🎶

      Usuń
  3. Piękny, pełen czułości i wyobraźni opis ogrodu i tworzenia. Widać w nim spokój, radość z małych rzeczy i ogromną siłę, która płynie z natury i sztuki. 🩷

    Marzenka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, bardzo dziękuję za tak piękne i uważne słowa 🩷 Ogromnie się cieszę, że to wszystko tak właśnie odbierasz 😊 Serdecznie Cię pozdrawiam 🌿

      Usuń
  4. Powiem krótko: jesteś niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ czarodziejski ogród tkany z pasji. Czy mogłabym liczyć na prywatny kontakt? Mam siedlisko pod Gryfowem i marzę o ciekawej aranżacji ogrodu. Obecnie przebywam tu dłużej z powodow zdrowotnych. Łagów, o którym wspomniałaś u jotki znam dobrze z dawnych czasów.
    odezwę się na priv. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak piękne słowa. Ogromnie mi miło, że mój ogród wywołał u Pani tyle emocji i skojarzeń. Pasja naprawdę potrafi zaczarować nawet najmniejszy kawałek ziemi 😊
      Gryfów i okolice mają niezwykły klimat, więc jestem pewna, że można tam stworzyć coś naprawdę wyjątkowego. Oczywiście, proszę śmiało napisać do mnie w wiadomości prywatnej na mojej stronie Facebookowej „U Iwonki w ogródku” — z przyjemnością porozmawiam o ogrodzie i aranżacji 🌸

      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  6. Pięknie to ujęłaś... " życie, tak jak ten ogród, wciąż znajduje sposób, żeby zakwitnąć ". Zatem twórz swobodnie, zachwycaj się i zaczynać wciąż od nowa... ROZKWITAJ ! Jesteś artystką- czarodziejką w tym ogrodzie i niech nic Cię nie ogranicza. :) Gorąca dziewczyna z ukulele trzeba przyznać podniosła temperaturę ogrodu :) Jak zawsze miło było mi popatrzeć . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak piękne słowa. Bardzo mnie poruszyły i dodały jeszcze więcej motywacji do tworzenia. A dziewczyna z ukulele rzeczywiście rozgrzała ogród swoją energią 🎶🔥 Cieszę się, że nadal chcesz zaglądać do mojego zaczarowanego świata 🌸 Pozdrawiam serdecznie 😊

      Usuń
  7. Jesteś Królową :-) I nie tylko sztuk pięknych, ale i słowa, bo tak przyjemnie się czyta twoje wpisy... Jak to dobrze, że Cię znalazłam :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję… aż zrobiło mi się ciepło na sercu. Takie słowa są dla mnie ogromną radością i motywacją. I ja się cieszę, że nasze ścieżki się znalazły 😊🌸

      Usuń
  8. Iwonko
    Nieustannie podziwiam to co tworzysz, ale to w jaki sposób opowiadasz, jest jak poezja, w którą wkładasz całą siebie.
    Jestem pod wrażeniem, jaką miłością darzysz wszystko, co stworzyły Twoje dłonie! Niby klucz wiolinowy, a ile pięknych słów o nim! Twój ogród, to piękna opowieść:)
    Jesteś niesamowita!
    Wszystkiego co najlepsze życzę ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak piękne słowa. Ogromnie mnie wzruszyły i sprawiły wielką radość. Cieszę się, że potrafisz dostrzec nie tylko to, co tworzę, ale też emocje i serce, które wkładam w każde miejsce i każdy detal. Takie słowa zostają w człowieku na długo. Wszystkiego dobrego również dla Ciebie 😊

      Usuń
  9. Witaj Iwonko!
    Przecudny ogród. Wszystko ze sobą takie spójne i piękne. Bardzo lubię odwiedzać Twój ogród Moja Droga 🌸
    Gorące uściski 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję z całego serca za tak ciepłe słowa. Bardzo się cieszę, że lubisz zaglądać do mojego ogrodu i że jego klimat sprawia Ci radość.
      Pozdrawiam serdecznie i przesyłam dużo dobrych myśli 😊

      Usuń
  10. To nie jest ogród, to arcydzieło sztuki. Taki ogród to życie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za te słowa. To ogromnie budujące, kiedy ktoś widzi w ogrodzie coś więcej niż rośliny — właśnie taką opowieść o życiu 🌿😊
      Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny .

      Usuń
  11. Zazwyczaj w ogrodzie najpierw podziwia się rośliny, ale u Ciebie kwiaty, choć zawsze piękne, są tylko tłem dla wyczarowanych przez Ciebie postaci, instrumentów i innych cudów z gałązek. One grają główne role i tworzą fantastyczny klimat. Powtórzę to, co wszyscy - bajkowy ogród, a Ty jesteś czarodziejką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak uważne spojrzenie na ten ogród i za piękne słowa.
      To dla mnie ważne, że te „gałązkowe postacie” i formy są zauważalne i że tworzą klimat, a nie tylko tło dla roślin. Właśnie o tę opowieść mi chodzi — żeby ogród był miejscem, które coś dopowiada i uruchamia wyobraźnię.
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny 🌿

      Usuń
  12. Nie mogę się napatrzeć na Twój ogród. Prawdziwe dzieło sztuki! Ja to bym chciała takiego konia z gałęzi mieć, ale nie mam tak pięknego ogrodu by go w nim umieścić. U mnie królują zwierzęta, na rośliny nie ma czasu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to bardzo miłe 😊
      Koń z gałęzi nie potrzebuje idealnego ogrodu — on lubi miejsca z charakterem, nawet małe i „żyjące swoim rytmem”. Najważniejsze jest to, co już masz: zwierzęta i Twoja codzienność, bo to też tworzy własną, niepowtarzalną przestrzeń.

      Usuń
  13. Wszystko u Ciebie jest takie spójne, dograne i pięknie wykonane. Czy zdjęcie pokazuje lustrzane odbicie czy klucz wiolinowy jest odwrotnie?
    Pięknie masz i możesz zachwycać się tym codziennie.
    Ściskam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację — jeśli na zdjęciu wyszło, że klucz wiolinowy jest „odwrotnie”, to najpewniej kwestia ujęcia, kąta fotografowania albo odbicia w obiektywie. Przy takich przestrzennych formach to dość częste, że aparat potrafi je trochę „przekręcić” względem tego, co widzi oko na żywo 😊
      Najważniejsze, że w ogrodzie wszystko układa się tak, jak zostało zaplanowane i ma swój rytm 🌿

      Usuń
  14. Prawdziwe dzieło sztuki. Widać, że ten zakątek jest dopieszczony. Chetnie bym w nim odpoczywała
    Pozdrawiam zapachem bzu z ogrodu

    OdpowiedzUsuń
  15. Planowanie ogrodu wiąże się również z wyborem produktów, które będą wykorzystywane w późniejszej pielęgnacji zieleni. Substral oferuje nawozy, podłoża, nasiona traw oraz preparaty przeznaczone do utrzymania zdrowego wzrostu roślin i estetycznego wyglądu przestrzeni ogrodowej.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Choinka mimo wszystko

2025: rok próby, miłości i siły

🌾 Makówka z wierzby płaczącej — lekka jak koronka