Cukierkowy ogród wyobraźni
W moim cudnym, cukierkowym ogródku znów zaszły drobne „przestawki sceniczne”.
Na trawie, w ogrodowym salonie, ustawiłam tańczącą parę — bo jak się ma ogród, to i bal czasem sam się urządza. On wystrojony w winobluszczowy garnitur, z muchą na odpowiednim poziomie elegancji i butami z wierzby płaczącej, które pewnie same by zapłakały, gdyby mogły. Ona w długiej j sukni i wytwornym kapeluszu, jakby właśnie zeszła z parkietu, ale zapomniała, że parkietem jest trawa.
Niedaleko, przy oczku wodnym, na stołku rozsiadła się moja rzeźba kobiety w fioletowej, ażurowej spódnicy. Trzyma saksofon i gra dla całego ogrodu — przynajmniej w mojej wyobraźni, bo na szczęście nikt nie każe mi płacić za prawa autorskie do tej melodii.
Przy pergoli stoi mała dziewczynka w różowej sukience, z czerwonym lizakiem w dłoni. Pełni bardzo ważną funkcję: wita gości i pilnuje, żeby nikt nie wyszedł zbyt szybko z tego zaczarowanego miejsca.
A wszystko to, drodzy goście, jest wytworem mojej wyobraźni. Taka już się urodziłam — zawsze mnie nosiło, żeby coś „zmajstrować”, przestawić, ulepszyć albo przynajmniej udawać, że wiem, co robię.
Dziś jestem na emeryturze, więc mam na to jeszcze więcej czasu: mój ogródek i to całe twórcze leczenie — i ciała, bo leczę się onkologicznie — oraz duszy.
I może w tym właśnie jest cały sekret: że z gałęzi, pnączy i odrobiny fantazji można stworzyć świat, który nie tylko się ogląda, ale w którym naprawdę chce się na chwilę zamieszkać.
Dziękuję, że zaglądacie do mojego bajkowego ogródka. Przesyłam Wam serdeczne pozdrowienia, dużo uśmiechu, spokoju i odrobiny codziennej magii. 🩷
Wszystko pięknie zaplanowane i zaprasza do podziwiania, a ptaki pewnie także maja używanie!
OdpowiedzUsuńWyobraźnia do pozazdroszczenia:-)
Dziękuję i pozdrawiam.
UsuńCudowny, pełen wyobraźni ogród — aż chce się w nim na chwilę zgubić 🌿✨
OdpowiedzUsuńPięknie, jak z tak prozaicznych rzeczy tworzysz własny, magiczny świat.
Dziękuję bardzo!
UsuńTakie miejsca i chwile same podpowiadają historie — wystarczy się na moment zatrzymać i pozwolić wyobraźni działać. Cieszę się, że to widać!
Sama chętnie bym zatańczyła w Twoim zaczarowanym ogrodzie!
OdpowiedzUsuńDziękuję, to bardzo miłe 😊
UsuńTaki zaczarowany ogród aż prosi się o taniec — kto wie, może kiedyś będzie okazja, żeby się w nim naprawdę „zgubić” na chwilę i po prostu cieszyć się chwilą.
Pozdrawiam serdecznie i życzę pięknego dnia.
Witaj Iwonko!
OdpowiedzUsuńPrzecudna sceneria! Aż by się chciało dołączyć do takiego balu. Wspaniała scena.
Gorące uściski i niezmiennie dużo zdrowia życzę 😘 😘😘
Witaj,
Usuńdziękuję za miłe słowa. Cieszę się, że sceneria zrobiła takie wrażenie i że wywołuje taką wyobraźnię.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia oraz dobrego dnia.
Wyobrażam sobie jak ogromne wrażenie musi robić Twój ogród na przechodniach. Wszystko wygląda idealnie. Jakby dokładnie wszystko było zaplanowane ze szwajcarską precyzją. Niesamowicie bajkowo/baśniowo i trochę jak z innej epoki.
OdpowiedzUsuńŚciskam ciepło.
Dziękuję, bardzo to miłe 😊
UsuńCieszę się, że ogród tak się kojarzy — w rzeczywistości sporo rzeczy dzieje się tam dość naturalnie, a nie wszystko jest aż tak „od linijki”, jak może wyglądać na zdjęciach.
Najważniejsze, żeby całość miała swój klimat i dawała chwilę oddechu, zarówno mi, jak i osobom, które na nią patrzą.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego.
"Na trawie, w ogrodowym salonie, ustawiłam tańczącą parę "
OdpowiedzUsuńKto wie, może niedługo będzie ślub! Już wyobrażam sobie gałęziowego księdza, jak błogosławi parze!
Tylko że zamiast formuły "oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci” będzie trochę inna--np. "Obiecuję, że będę przy tobie, aż natura nas nie zniszczy, wichura nie połamie, a korniki nie zjedzą – dopóki oboje nie zamienimy się w próchno."
Taki „ogrodowy ślub” w wersji z gałęziowym księdzem ma w sobie sporo humoru i jeszcze więcej wyobraźni — aż można sobie naprawdę to wszystko zobaczyć oczami.
UsuńA ta przysięga zdecydowanie ma w sobie „naturalną trwałość”, której nie powstydziłaby się żadna para 😁
Jaka piękna aranżacja! Teraz, jak tyle kwiatów zakwitło, to Twoje rzeźby robią jeszcze większe wrażenie :)) Ta tańcząca para najbardziej mnie zachwyciła, śliczności!
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam ;))
Bardzo dziękuję 😊
UsuńRzeczywiście, kiedy wszystko wokół zakwita, rzeźby zupełnie inaczej się „odczytują” i cała przestrzeń robi się jeszcze bardziej żywa.
Cieszę się, że ta tańcząca para zwróciła uwagę — sama w sobie ma w sobie coś lekkiego i trochę bajkowego.
Pozdrawiam serdecznie i życzę pięknego dnia.
Fantastycznie wszystko ze sobą zgrane. Masz talent i niesamowitą wyobraźnię!
OdpowiedzUsuńMasz tylu " przyjaciół " w swoim ogrodzie, że nigdy nie czujesz się samotna:)
Pięknie jest w Twoim cukierkowym ogrodzie!!!
Uściski serdeczne przesyłam 🤗
Dziękuję 😊
UsuńMiło czytać takie słowa, zwłaszcza że ogród faktycznie żyje własnym rytmem i często „układa się” sam, razem z porami roku i tym, co w nim akurat rośnie.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo dobrego dnia.
Świetna aranżacja i wyobraźnia! Dobrze, że ZAiKS nie ściąga opłat za "odtwarzanie" utworów przez tego saksofonistę 😁
OdpowiedzUsuńDziękuję 😊
UsuńNa szczęście w ogrodzie obowiązuje raczej wolność twórcza niż tabele opłat, więc saksofonista może grać bez stresu i rozliczeń 😉
Nie no, przecież to jest bajeczne! Brak mi słów podziwu i uznania, które dostatecznie uhonorowałyby Twoje zdolności.
OdpowiedzUsuńDziękuję, to bardzo miłe 😊
UsuńNajważniejsze, żeby ta cała ogrodowa „bajka” dawała po prostu przyjemność i trochę uśmiechu w codzienności — wtedy spełnia swoją rolę.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego.
Wow :D U ciebie w ogrodzie to nawet bale się odbywają :D!
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Angelika
Dziękuję 😊
UsuńMożna powiedzieć, że ogród czasem sam „organizuje” takie wydarzenia — wystarczy trochę wyobraźni i już coś się dzieje 😉
Miłego dnia dla Ciebie!
Jak zwykle w ogrodzie Iwony dzieje się , oj dzieje ! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję 😊
UsuńRzeczywiście, w takim miejscu zawsze coś się „dzieje” — natura i wyobraźnia robią swoje, więc trudno o nudę.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia.
Ja też bym chciała zatańczyć z tym panem... Nawet bez tak pięknej sukni ;-) A potem (a właściwie: najpierw) Cię uściskać :-***
OdpowiedzUsuń