Małe gałązki, wielkie historie
Czy można zamknąć miłość i wspomnienia w kilku splecionych gałązkach?
W moim ogrodzie wszystko zaczyna się od jednej małej gałązki i odrobiny wyobraźni…
Dzielę się z Wami kilkoma zdjęciami przedstawiającymi jedną z moich ogrodowych scenek. Może wyda się to komuś zabawne, ale już od dzieciństwa z wielką radością zbierałam kwiaty i tworzyłam z nich drobne dekoracje. Zawsze zachwycało mnie, jak z prostych darów natury można wyczarować coś pięknego i wyjątkowego. Ta miłość do kreowania świata została ze mną na całe życie, a na emeryturze rozkwitła jeszcze mocniej.
Dziś z ogromną czułością aranżuję w ogrodzie całe przestrzenie oraz większe rzeźby z gałęzi. To dla mnie nie tylko pasja, ale przede wszystkim chwile spokoju, wdzięczności i bliskości z naturą. Kiedy tworzę, świat wokół cichnie, a w sercu rodzi się harmonia.
Najczęściej wykorzystuję gałęzie wierzby, brzozy, olchy oraz winobluszczu. To z nich powstają postacie, które zamieszkują mój ogród, nadając mu bajkowy, pełen życia charakter. Każda z nich niesie w sobie małą historię – czasem opowiedzianą bez słów, jedynie samą obecnością.
Na fotografiach widać jedną z takich scen: przy stole i krzesłach stoi dama upleciona z witek, a obok niej klęczy ukochany. W jego dłoniach spoczywa czerwone serce z winobluszczu — symbol miłości, która jest ważniejsza niż wszystko inne i której nie trzeba tłumaczyć.Oczywiście nie wszystko jest idealne. Moje rzeźby nie grzeszą perfekcją, a gałązki nie zawsze układają się tak, jak sobie zaplanuję. Jednak właśnie w tej naturalności, prostocie i szczerości kryje się ich prawdziwe piękno.Na emeryturze szczególnie mocno czuje się, jak ważne jest posiadanie własnego azylu — czegoś, co daje radość i sprawia, że każdy dzień ma głęboki sens. Wiele osób w tym wieku odkrywa w sobie nowe talenty i z wielkim wzruszeniem patrzy, jak rodzi się pasja, która wcześniej czekała tylko na swoją kolej.
Sama z ogromnym podziwem patrzę na ludzi, którzy mają w życiu jakiś cel i hobby – nieważne jakie. Kiedy ktoś robi coś z sercem, wnosi do codzienności ciepło, światło i dobro. A to jest bezcenne.
Z czasem zrozumiałam, że nie chodzi o doskonałość, lecz o miłość do samego procesu tworzenia — o spokój w duszy, uśmiech i tę cichą radość, która zostaje na długo po skończonej pracy. Najpiękniejsze rzeczy rodzą się przecież wtedy, gdy powołujemy je do życia z miłości.
Pozdrawiam i serdeczności ślę 🥰🩷
Z przyjemnością zachodzę do Twojego ogrodu- tętni życiem, radością, miłością.
OdpowiedzUsuńTe gałązki podobają mi się coraz bardziej.
OdpowiedzUsuńTe gałązkowe postacie wyglądają jak coś z bajki, ale jednocześnie mega symbolicznie — szczególnie to serce z winobluszczu. Chociaż mam w głowie pytanie, czy dla każdego taka forma sztuki byłaby równie „czytelna”, czy jednak część osób widzi w tym po prostu ozdoby z ogrodu i tyle?
OdpowiedzUsuńAleż romantyczny zakątek i ten pan w przyklęku, z sercem w dłoniach, a dookoła kwiaty i cudowny klimacik:)
OdpowiedzUsuńMożna się rozmarzyć i wzruszyć i przeżyć piękną opowieść o uczuciach:)
W Twoim ogrodzie jest jak w teatrze, a spektakl się nie kończy, tylko przybywa postaci!
Jesteś cudotwórczynią!
Pozdrawiam serdecznie 😘❤️
Ostatni akapit oddaje najbardziej sens uprawiania pasji, radość, swoboda, czas wypełniony ulubionymi zajęciami, tak właśnie jest!
OdpowiedzUsuńA więc mamy dalszy ciąg tej pięknej historii pani i pana z winobluszczu! Jakie to urocze :) Ślicznie zaaranżowałaś tą scenę :)) Warto mieć w życiu pasje, masz rację!
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam ;)
Święte słowa! Po przeczytaniu Twojego posta nie mam nic do dodania... Bo że ogród piękny , że cudna są te scenki rodzajowe to powszechnie wiadomo. Wpadłam więc po kolejną dawkę spokoju i piękna. Dziękuję i pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńIwonko!
OdpowiedzUsuńPiękne słowa,nie doskonałość jest ważna a serce które wkłada się w swoją pracę. Ja często o tym zapominam i gdy piekę nakręcam się żeby mój wypiek ideałem nad ideały a potem różnie to bywa. Nieraz wychodzi znośnie a nie raz totalna katastrofa, której lepiej nie pokazywać...
Scenka jest przeurocza! Ten klęczący jegomość skradł moje serce,bo i to wyplecione jest cudne!
Gorące uściski i dużo zdrowia 🌸🌸🌸